Praktycznie od tamtej pory nie mogę o nim zapomnieć.nie mogę sobie darować źle podjętej decyzji.Non stop do mnie wracają sytuacje sprzed kilku lat. Nie mogę się z tego uwolnić. Mieszkamy w innych miastach ale wiem, że b dobrze mu się żyje, ma 3 dzieci i chyba jst szczęśliwy. Chcę o nim zapomnieć a nie mogę.
Nie mogę o nim zapomnieć Jestem zakochana od dłuższego czasu w mężczyźnie. Nie byliśmy w związku chociaż go podrywałam (najpierw wydawał się być zainteresowany) ale ostatecznie dał mi kosza. Może wszystko byłoby ok ale ja nadal nie potrafię o nim zapomnieć. Minął już rok.czasu od tamtego momentu.
Nie mogę sobie wyobrazić, żebym mógł wybaczyć esesmanowi, który odkręcił gaz zabijający moją mamę i dużą część mojej rodziny. Doliczyłem się, że po wojnie z 80 członków
Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. jak zapomnieć o nim? Zarchiwizowany. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.
Nie mogę o nim zapomnieć. Przez Gość gość, Luty 18, 2018 w Życie uczuciowe. Polecane posty. Gość gość Gość go
to juz rok jak probuje zapomniec.. oszukal,zostawil moglabym miec wielu,byli i przystojni i bogaci ,zaradni,inteligentni,chcieli ze mna byc,a ja zaraz ich skreslalam kocham tego,dla ktorego
. zapytał(a) o 00:04 Dlaczego nie mogę o nim zapomnieć? Kiedyś pisałam z pewnym chłopakiem, który niespecjalnie podobał mi się z wyglądu, ale był miły, zabawny, lubiłam z nim rozmawiać i tak jakoś "zaiskrzyło", to on zaczął ogólnie po przejściach, ma za sobą nieciekawą przeszłość, "przygodę" z narkotykami, jednak udało mu się wyjść na prostą. Wiedziałam, że nie będę w stanie się z kimś takim związać, ale coś mnie do niego ciągnęło. Kilka razy proponował spotkanie, ale z racji tego, że jestem nieśmiała nie umiałam się zebrać na odwagę, żeby się z nim spotkać. Po pewnym czasie kontakt się zerwał. On znalazł sobie dziewczynę. Po pół roku znowu się odezwał, będąc nadal w związku z tą dziewczyną, jednak zupełnie zmienił stosunek co do mnie i pisał ze mną tak, jakby zależało mu tylko na jednym, potraktował mnie jak pierwszą lepszą, był wtedy pijany co prawda, ale gdy napisałam mu że mi się to nie spodobało nawet nie przeprosił. Zerwaliśmy kontakt. Usunęłam go ze znajomych, żeby nie wiedzieć co u niego. Poznałam swojego obecnego chłopaka i "zapomniałam" o nim, a przynajmniej przestałam o nim myśleć. Ale od jakiegoś to wróciło, ciągle go widuję, nawet dziś. Jak go widzę cała się trzęsę. I tłumaczę sobie, że to nie chłopak dla mnie to i tak serce wali mi jak młot, a nogi mam jak z waty. W dodatku on zachowuje się czasem tak jakbyśmy dalej byli dobrymi znajomymi, ostatnio gdy mnie zobaczył, uśmiechnął się i zaczął mi machać, jak gdyby nigdy nic, jakby się nic nie stało. A on jeszcze patrzy na mnie tym "maślanym wzrokiem". Przykre jest to, że przy moim chłopaku nigdy się tak nie czułam. Nie wiem jak sobie go wybić z głowy? Odpowiedzi Jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu jest zapomnieć. Jednak nie zawsze jest to jedyne wyjście. Mówią: "Nie zapominaj o osobie, która dała ci choć odrobinę szczęścia". Piszesz, że przy swoim chłopaku nigdy tak się nie czułaś. Mogę podejrzewać, że ten chłopak, z którym pisałaś, był twoją pierwszą miłością... jeśli tak, to tym bardziej będzie ci trudniej o nim zapomnieć. "Stara miłość nie rdzewieje". Trzeba iść naprzód, mimo, że się tego nie chce. Chociaż mogłabyś też postarać się w jakiś sposób odzyskać tamtego chłopaka, ale chyba nie masz zamiaru czekać, aż oni zerwią i łudzić się przez następne lata... Czasem najlepiej jest zapomnieć. Dlaczego nie możesz zapomnieć? Bo widocznie, jeszcze na to nie czas. By zapomnieć nawet o najmniejszej rzeczy, która miała dla ciebie znaczenie, potrzeba czasu. Myślę, że za niedługo ci przejdzie... To zależy też od twojego wieku i dojrzałości psychicznej. Jeśli jesteś w szkole średniej czy gimnazjum, to wasze drogi prawdopodobnie i tak by się rozeszły... Uważam, że nie powinnaś się martwić. Zobaczysz z czasem, że przestanie ci zależeć i pójdziesz naprzód. Powodzenia! :) Ale po co chcesz o nim zapominać? Jak tyle czasu nie możesz o nim zapomnieć to jednak coś do niego czujesz. Nie ma po co odrzucać i kategorycznie zabraniać sobie bycia z kimś przez jakieś sprawy tymbardziej z przeszłości. Ja bym na twoim miejscu odnowiła z nim znajomość i dała mu szansę. A to to co pisał po alkoholu to wina alkoholu i on już raczej tego nawet nie pamięta. Przestań się do niego tak negatywnie nastawiać, bo będziesz żałować, zresztą już załujesz, wiem co mówie. Najgorzeb jak dziewczyna mowi o sobie zle a zboka oszusta udawajacego milego uwaza za fajnego chlopaka ,Własnie tak sobie szkodzisz siebie potepiasz a zboczenca uwazasz za czlowieka milego fajnego to jakis zart bez urazy ale przemysl to Uważasz, że ktoś się myli? lub
nie moge o nim zapomniec - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 7 ] 1 2012-04-15 18:43:31 pomarancza102 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-15 Posty: 1 Temat: nie moge o nim zapomniecWitam!moj problem polega na tym,ze zostawilam czlowieka ktorego kochalam dla innego ktory prawdopodobnie mnie zauroczyl,ale do dzis tego nie razem ponad 4 lata, ja poszlam na studia, poznalam jego. Na poczatku nie zwracalam na niego uwagi ale mial cos w sobie, przystojny,spokojny, "on przychodzi tu tylko dla ciebie,to tylko preteksty "....-tak twierdzily moje kolezanki z ktorymi mieszkalam w pokoju. no i w koncu uleglam, dalam sie zaprosic .W koncu tak mi zawrocil w glowie ze niewiedzialam co sie dzieje, zostawilam mojego chlopaka(ktorego kochalam) dla niego. Oboje wtedy przez okolo 2 miesiace mielismy jeszcze kontakt,juz w tedy on spotykal sie z inna,ale nie potrafl sie przyznac, wkrotce jej sie oswiadczyl:( wzieli tej pory nie maja dzieci) spotkalam go pozniej nie raz i widac ze on jeszcze tego nie mija 7 lat jak go zostawilam a ja nadal o nim mysle i tesknie za nim .Jestem w stanie przyznac sie do tego ze nadal go kocham,nigdy nie o tym zeby go spotkac,tak przypadkiem .Wiem ze bedac w obecnym zwiazku nie jestem w porzadku w stosunku do tego faceta,ale on wie ze tamten to byla moja wielka milosc, ze nadal o nim mysle i nie potrafie o tym spokojnie rozmawiac. chcialabym cofnac czas!gdyby nie toze on ma zone odezwalabym sie do niego!pomozcie bo nie wiem co ze soba go 2 Odpowiedź przez Allis1993 2012-04-15 19:25:39 Ostatnio edytowany przez Allis1993 (2012-04-15 19:27:17) Allis1993 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: sama jeszcze nie wiem ... Zarejestrowany: 2012-03-29 Posty: 62 Wiek: 19 Odp: nie moge o nim zapomniecWitaj ... hmm twoja sytułacja nie wyglada za ciekawo i powiem ci tak w sekrecie ze miałam podobna ... Zostawiłam kogos kogo kochałam dla nowo poznanego chlopaka za granica ktory okazal sie niezła swinia ale mnie zauroczył soba ... Powiem tak głupio zrobilas bo juz racze go nie odzyskasz on ma juz woja rodzine jakos ukalda sobie zycie z inna i widocznie ja kocha ... wiem ciezko jest zapomniec o osobie z ktora sie bylo przez tyle lat i jeszce gozej jest ja widziec u boku jakiejs innej osoby ... ale na tym polega zycie ze nie zawsze jest tak jak bysmy tego chcieli ... przytocze taki cytat"KOCHAĆ TO ZNACZY POZWOLIĆ KOMUŚ ODEJŚĆ"....musisz być silna i sie nie poddawac ... szkoda ze nie macie zadnego kontaktu teraz ze soba ... ale i tak czasem jest ... jesli bys go kiedys spotkala spróbuj jakos zagadać nic nie stracisz a mozesz zyskac ,... przyjaciela ... Powiem ci ze ja tez stracilam kogos kogo kochałam najbardziej na swiecie tyle ze ja mam ciężej bo on przebywa za granica i stracilam go z wlasnej glupoty ... a ty nie zamartwiaj sie tym ze jestes sama na kazdego z nas przyjdzie czas zeby spotkać ta jedyna kochana osobe !! Głowka do góry :* 3 Odpowiedź przez doonix 2012-04-16 09:43:37 doonix Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-15 Posty: 15 Odp: nie moge o nim zapomniec Witaj!Bardzo ciezka sytuacja, mysle ze niewiele moge zdzialac, ale sporbujemy. Zacznij od wypisania wszystkich jego wad (moze Cie osmieszyl, moze narobil Ci przykrosci, moze jakas grubsza sprawa) na kartce i ciagle z rana czytaj i przypominaj. Jest problem z tym ze masz chlopaka, tak to moglabys randkowac... No coz, niewiele moge tutaj doradzic, pomoc ale mysle ze ta pierwsza metoda bedzie okej, powodzenia! 4 Odpowiedź przez pomaranczowa 1 2012-04-16 10:44:22 pomaranczowa 1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-01 Posty: 3,754 Odp: nie moge o nim zapomniec pomarancza102 napisał/a:Witam!moj problem polega na tym,ze zostawilam czlowieka ktorego kochalam dla innego ktory prawdopodobnie mnie zauroczyl,ale do dzis tego nie razem ponad 4 lata, ja poszlam na studia, poznalam jego. Na poczatku nie zwracalam na niego uwagi ale mial cos w sobie, przystojny,spokojny, "on przychodzi tu tylko dla ciebie,to tylko preteksty "....-tak twierdzily moje kolezanki z ktorymi mieszkalam w pokoju. no i w koncu uleglam, dalam sie zaprosic .W koncu tak mi zawrocil w glowie ze niewiedzialam co sie dzieje, zostawilam mojego chlopaka(ktorego kochalam) dla niego. Oboje wtedy przez okolo 2 miesiace mielismy jeszcze kontakt,juz w tedy on spotykal sie z inna,ale nie potrafl sie przyznac, wkrotce jej sie oswiadczyl:( wzieli tej pory nie maja dzieci) spotkalam go pozniej nie raz i widac ze on jeszcze tego nie mija 7 lat jak go zostawilam a ja nadal o nim mysle i tesknie za nim .Jestem w stanie przyznac sie do tego ze nadal go kocham,nigdy nie o tym zeby go spotkac,tak przypadkiem .Wiem ze bedac w obecnym zwiazku nie jestem w porzadku w stosunku do tego faceta,ale on wie ze tamten to byla moja wielka milosc, ze nadal o nim mysle i nie potrafie o tym spokojnie rozmawiac. chcialabym cofnac czas!gdyby nie toze on ma zone odezwalabym sie do niego!pomozcie bo nie wiem co ze soba goWitaj, Pomaranczo102, w jakims stopniu Imienniczko:-))kazdy ( albo prawie kazdy) ma takiego kogos w go i przesylaj mu cieple mysli za kazdym razem , kiedy o nim to piszesz piszesz zostawilas chlopaka , ktorego to nie troche takie rozpamietywanie idealnej milosci , ktorej tak naprawde nie bylo??Nie wiem . Byc sie na spokojnie,oddziel fantazje od ran. jestem w ciaglym stawaniu sie 5 Odpowiedź przez pączek w lukrze 2012-04-16 20:00:21 pączek w lukrze Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-23 Posty: 70 Odp: nie moge o nim zapomniecDroga Autorko, wiesz, rozstania, odejścia, bycie porzuconym zmienia człowieka. Tworzyłaś związek z kimś, kto wówczas był dla Ciebie taki, a nie inny, był taki a nie inny w ogóle. Pamiętaj, że ludzie zmieniają się i bez takich przeżyć, a jeśli mają jakieś trudne doświadczenia- one wiele w człowieku zmieniają. Ty też na pewno się zmieniłaś. Wierzę, że pamiętasz go głównie z dobrych cech, ale taki był wtedy. Nie wiesz, jaki byłby teraz. Takiego związku, jaki tworzyliście, już byście nie stworzyli, bo "nic dwa razy się nie zdarza, i nie zdarzy". Przestań idealizować przeszłość, spraw, żeby Twoja teraźniejszość i ludzie, których masz wokół byli tak samo cenni jak on. Może potrzebujesz pomocy psychologa albo psychoterapuety, jeśli Twoje wspomnienia są tak silne? Może to jest sposób uporządkujesz przeszłość? 6 Odpowiedź przez Classic88 2017-05-08 16:09:24 Classic88 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-17 Posty: 40 Odp: nie moge o nim zapomniecMam podobną sytuację do Twojej. Tylko że mój były jeszcze nie jest w związku małżeńskim, jakoś trudno jest mu ułożyć sobie życie ale też nie wiadomo co będzie za rok, za kilka lat... cały czas myślę, że gdy weźmie on z kimś ślub wtedy o nim zapomnę, ale po Twoim poście widzę, że raczej te uczucia mogą nie minąć. Mam też kochanego chłopaka, to mój Skarb, dzięki któremu chce mi się żyć. Tylko te wspomnienia, sentymenty, które zostały po byłym przytłaczają mnie niekiedy... A mija już tyle lat a i tak gdybym go spotkała mocniej zabiłoby serce. Dziwne to wszystko. Jestem z Tobą droga autorko postu . Z czasem może zrozumiemy więcej i nabierzemy dystansu . Pozdrawiam Cię cieplutko 7 Odpowiedź przez Aga97 2019-01-02 21:15:48 Aga97 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-02 Posty: 1 Odp: nie moge o nim zapomniecTemat dosyć stary ale mam zbliżony problem z którym nie mogę sobie poradzić jestem 2 lata po rozstaniu z byłym którego zostawiłam dla obecnego ale chyba to nie to , pozatym oświadczył nie się niedawno i się zgodziłam ale ciągle myślę o nim nie wiem co mam zrobić .Jeśli możesz odpisz jaką decyzję podjęłaś i czy dalej tkwisz w związku i co z tego wynikło za 6 miesięcy planujemy ślub i sama nie wiem . Posty [ 7 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Nie wiem jak to się stało ale odkąd zaczęłam brać leki antydepresyjne stałam się bardziej pewna siebie i zakolegowałam się bardziej z kolegą z pracy, fajnie nam się rozmawiało, często żartowaliśmy, zaczęły się głupie podteksty i np. podniósł mnie jak nie mogłam czegoś sięgnąć. Zauważyłam, że zaczyna mi się to podobać, po pracy nie śpieszyło nam się do domów, zaczęliśmy się sobie zwierzać, okazało się, że mamy podobną przeszłość, co jeszcze bardziej nas zbliżyło. Zaczęło się pisanie SMSów, wspólne sekrety i w pewnym momencie zorientowałam się, że o nim myślę, że jest mi bliski. To trudne bo mam narzeczonego i mieszkamy razem, a z tamtym rozumiemy się bez słów. Ten kolega stał się praktycznie moim przyjacielem, nie mogłam wytrzymać i powiedziałam mu o swoich uczuciach jednocześnie dodając, że kocham narzeczonego i nie mogę tego zepsuć. Zaskoczyłam go tym ale zrozumiał mnie i dodał, że z jego strony to czysta przyjaźń. Daliśmy sobie trochę czasu ale to ciężkie jak się z kimś pracuje, niby teraz jest ok ale ja dalej nie mogę o nim zapomnieć, siedzi mi w głowie. Narzeczony nie jest złym człowiekiem może trochę zabiegany ale mnie kocha, jesteśmy ze sobą kilka lat, pomógł mi się pozbierać z trudnego dzieciństwa i zabrał do siebie. Z tym kolegą z pracy wiąże mnie tylko emocjonalna więź, nie wyszło nic fizycznego ale wiem, że to z mojej strony jest w pewnym sensie zdrada, ale co ja mam zrobić jak kocham ich obu. Pracy nie zmienię bo nawet dobrze mi się tam pracuje, a narzeczonego nie chce zostawiać za rok mamy ślub… Czemu tak się stało?
Dzień Dobry Pani, Z Pani obszernej relacji, wnioskuję, temat jest wielowątkowy, że trudno jest się Pani rozstać emocjonalnie z Pani byłym Partnerem... Rozumiem to tak, że może Pani doznawać wielu ambiwalentnych emocji, gdyż Pani były Partner, w jakimś sensie daje Pani nadzieję komunikując się z Panią (nawet) będąc w relacji z inną Partnerką, a z drugiej twierdzi, że nie potrafiłby Pani ponownie zaufać... Jak ja to widzę? Widzę to tak, że Pani byłemu Partnerowi (domniemam) na Pani nie zależy..., nie dostrzegam w Nim gotowości, by ewentualnie pracować nad relacją i w relacji (potencjalnie z Panią). Relacja partnerska, jest relacją wymagającą nieustannej komunikacji oraz pracy, zaangażowania oraz otwartości na wzajemne potrzeby/pragnienia/marzenia obojga Partnerów, jak również wymaga otwartości by na te potrzeby wzajemnie odpowiadać. Myślę, że wskazana byłaby dla Pani praca terapeutyczna rozwojowa, pod okiem Psychologa, by mogła się Pani sfokusować na sobie i swoich potrzebach, wzmacniając wewnętrznie sama siebie. Jeśli miałaby Pani życzenie takiej pracy rozwojowej ze mną, zapraszam do kontaktu via Skype. Wspieram Panią mentalnie :) Z przesłaniem dla Pani Tego, Co jest Pani najbardziej teraz potrzebne! @ tel. 502 749 605
............... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-28 19:12 przez parelka16. Podobała Ci się adoracja, bawiłaś się nimi, byłaś z W, a teraz ewidentnie widać, że wolałaś raczej M. Moim zdaniem brakuje Ci tego, że dwóch za Tobą latało, walczyło, a teraz mają Cię gdzieś. I dobrze. Masz nauczkę. Według mnie gdy jest sie z kims w związku nie powinno sie zarywać do innego. Oczuwiscie ze mozna rozmawiać to nic zlego jednak w Twoim wypadku czulas cos do obu. Powinnas była wybrać jedenego albo drugi. Nie miłe jest dawanie komuś nadzieji a potem jej zabieranie. Przestan o tym myśleć. Było minęło. Czasu sie nie cofnie. tak to jest jak się łapie dwie sroki za ogon. Chłopak ułożył sobie życie a ty nie rozpamiętuj już tego. A co z W się dzieje? CytatAngelsHall tak to jest jak się łapie dwie sroki za ogon. Chłopak ułożył sobie życie a ty nie rozpamiętuj już tego. A co z W się dzieje? Ma dziewczynę już jakiś czas I bardzo dobrze, że Cię obaj w końcu kopnęli w tyłek. Może się nauczysz, że nie wolno bawić się ludźmi i należy szanować ich uczucia. Nic Ci nie da myślenie co by było gdyby. Do mnie kiedyś też podbijał pewien chłopak(obecnie mąż koleżanki) a ja wybrałam swojego obecnego. Czasem tez myślę co by było gdybym wtedy odpowiedziała na jego zaloty. Ale było minęło, czasu nie cofniemy i koniec. Mam nadzieję, że oni się pogodzą. Szkoda więzi rodzinnej dla nieogarniętej, bawiącą się ludźmi laski. am... M i W zaczeli sie bic o ciebie? tzn W zaczal bic M bo poszlas sie spotkac ze swoimi znajomymi? xDDDDDDD a W i M reprezentowali biede w szeleszczacych spodniach i czapeczkach z daszkiem zalozynymi na czubek glowy? bo czegos nie ogarniam poza tym... pisanie smsow to nie zbronia chyba xD sama mam kumpla ktorego poznalam ost w pracy i ciagle pisze z nim smsy bo go lubie a to jakos mimo to mam faceta wciaz tego samego od 6 lat xD daj spokoj... poza tym... SZUKAŁ dziewczyny na stałe kuzwa to zabrzmiało jakby szukał pracy albo coś... jak można szukać laki na stałe. to było jakieś szczeniackie zauroczenie ktore rowniedobrze samo mogloby sie rozpasc po jakims czasie. nie ma co przezywac a btw jeszcze, uwazam ze z tymi kuzynami jest cos nie halo jak sie smiertelnie obrazili na siebie o jakas bzdure Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-01-28 17:55 przez _Bianka_. Teraz to już nic nie zaradzisz, więc nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Przynajmniej na przyszłość wiesz, że nie trzyma się dwie sroki za ogon Przypomniała mi się od razu sytuacja mojej koleżanki z liceum też się szczyciła, ze spotyka się z dwoma na raz. Skończyło się z oboma naraz również, kiedy jeden z nich zaprosił ją do siebie i idąc do toalety na korytarzu spotkała drugiego. Okazało się, że to byli bracia. Nawet nie wiedziała jak mają na nazwisko;/ Jeśli nie byłaś pewna co do tego, z którym chcesz być trzeba było najpierw obu poznać na stopie koleżeńskiej, a potem pakować się w związek, a jesli będąc z jednym zachciało Ci się nadal kręcić z drugim to Twoja wina. Daj spokój tamtemu, skoro się zaręczył to znaczy, ze jest szczęśliwy. Z resztą nie bądź taka pewna siebie, że mogłabyś być na jej miejscu. Skąd wiesz czy jakby jej nie poznał nawet będąc z Tobą nie wybrałby jej...przeznaczenie;p Jak mnie denerwuje gdy ktoś zmienia wątek! po co zakładać?! Cytat_Bianka_ am... M i W zaczeli sie bic o ciebie? tzn W zaczal bic M bo poszlas sie spotkac ze swoimi znajomymi? xDDDDDDD a W i M reprezentowali biede w szeleszczacych spodniach i czapeczkach z daszkiem zalozynymi na czubek glowy? bo czegos nie ogarniam poza tym... pisanie smsow to nie zbronia chyba xD sama mam kumpla ktorego poznalam ost w pracy i ciagle pisze z nim smsy bo go lubie a to jakos mimo to mam faceta wciaz tego samego od 6 lat xD daj spokoj... poza tym... SZUKAŁ dziewczyny na stałe kuzwa to zabrzmiało jakby szukał pracy albo coś... jak można szukać laki na stałe. to było jakieś szczeniackie zauroczenie ktore rowniedobrze samo mogloby sie rozpasc po jakims czasie. nie ma co przezywac a btw jeszcze, uwazam ze z tymi kuzynami jest cos nie halo jak sie smiertelnie obrazili na siebie o jakas bzdure sram.. cos ci tak wypowiedz po angielsku nsie wychodzi. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
nie mogę o nim zapomnieć